Uprawy rolnicze i muzyka w rolnictwie

Będę chyba jedyną osobą która skrytykuje film Slum Dog Milioner z Ulicy.. Nie wiem za co on dostał tyle Oscarów.. Tak naprawdę to to co sie tam działo interesowało mnie tyle samo co uprawy rolnicze i muzyka w rolnictwie. Uwielbiam kino i oglądam bardzo dużo filmów ale ten mnie niczym nie zachwycił.. Nawet ogladając drugi raz z przymusu z chłopakiem – mnie śmieszył.  Jest to typ na miare shitu amerykańskiego. Nawet muzyka mi się tam nie podobała. typowy american dream… biedak ze slumsów wygrywa miliony w grze… połaczenie typowo bollywoodzkiego romansidła z nieco śmieszną i zbyt patosową fabuła ( wieczna miłość 7 latków bla bla), z gangsterskimi potyczkami jak z hollywoodzkiego pierwszego lepszego filmu.. Ten film nie wiem co ma w zamiarze przekazać widzowi.. , że miłość jest wieczna i zwycięży wszystko? (nudne , przewidywalne i już przereklamowane…) czy może ,jak ciężkie życie jest w biedzie w Indiach ( wątpie , żeby prawdziwi biedacy byli choćby w 1/1000 % tacy jak ci z filmu..), a może chcieli tylko udowodnić ,że każdy może zrobić taki chłam jaki się codziennie reżyseruje w ameryce:/… Cieszy mnie w tym filmie jedno- nie tańczą i nie śpiewają, i nie muszę tkwić 4 godziny przez ekranem by zrozumieć o co chodzi w filmie.. jak zazwyczaj w tego typu produkcjach… Jednym słowem ten film spodoba się tym co nigdy nie widzieli, żadnej bollywodzkiej produkcji i którzy nie są wrażliwi na sztuczny akcent indyjskich aktorów , który momentami działał mi na nerwy.. Może mniej zabawny byłby i bardziej realistyczny gdyby trzymaliby się pierwotnej wersji bez angielskich dialogów.. ale wątpie czy wtedy by dostali Oscara bo dla tej ciemnej masy z hollywood filmy obcojęzyczne praktycznie nie istnieją…