Uprawy rolnicze, a sport na wsi.

Po powrocie z urlopu myślałam, że moja znajomość z mym oprawcą, który stał się jednocześnie moim wybawcą od nudy, ulegnie zakończeniu.

Główny powód był taki, że on mieszkał we Francji. Po urlopie nie mogłam wrócić do pracy, ponieważ moja noga wymagała dalszego unieruchomienia. Siedziałem więc w domu i grałam godzinami w co się dało. Wcześniej na urlopie interesowały mnie uprawy rolnicze na wsi, a teraz wzięłam się za sport promowany w internecie. Najczęściej był to poker albo brydż. Ale ile można grać? Zaczęłam prosić o dostarczanie mi jakieś pracy do domu, bo czułam, że postradam zdrowe zmysł, jak nie będę nić robić. Firma chętnie przystała na moją propozycję, zwłaszcza, że mój brak był odczuwalny. Do pełnej formy zaczęłam wracać dopiero po rehabilitacji. Pomogła mi w tym również pogoda, która zachęcała do ćwiczeń na zewnątrz.

Sport na świeżym powietrzu wpłynął na mnie bardzo dobrze. Mój urlopowy towarzysz dzwonił codziennie, aby zapytać, jak się czuję. W czasie jednej rozmowy zapowiedział swój przyjazd. Mówił, że chce mnie odwiedzić. Chętnie przystałam na tą propozycję. W czasie jego wizyty dowiedziałam się, że przenosi się na pół roku do Polski, bo będzie realizował jakiś projekt. Nie ukrywałam radości z tej wiadomości, ale starałam się nie robić zbędnych nadziei.

Leave a Reply